Chiny- pierwsze starcie. Relacja Polaka mieszkającego w Chinach cz. 2

Transport- taksówki, Didi, autobusy, metro

Transport miejski oraz taksówki i przewozy prywatne w Chinach zazwyczaj są tańsze niż w Polsce ale ciężko tutaj generalizować, ponieważ każde miasto ma inne ceny.

Autobusy są bardzo tanie wszędzie- koszt jednego przejazdu w mieście, niezależnie na którym przystanku się wysiada, wynosi od 1 do 4 yuanów (1 yuan to mniej więcej 55 groszy, w zależności od kursu) i pieniądze wrzuca się do wyznaczonego pojemnika przy wejściu do autobusu koło kierowcy lub skanuję kartę, którą się doładowuje (taki ”miesięczny”). Jednak główny problem z autobusami dla obcokrajowców polega na tym, że ciężko się połapać gdzie i którędy dany autobus jedzie, stację zazwyczaj wyświetlane są w chińskich znakach, ale już coraz częściej w dużych miastach można spotkać angielskie nazewnictwo. Niewiele to jednak pomaga- trzeba przynajmniej w minimalnym stopniu poznać miasto i jego rozkład. Bardzo przydatne są wszelkiego rodzaju aplikacje z nawigacjami lub te wskazujące jak i czym dojechać do miejsca docelowego. Niestety większość z nich jest w języku chińskim. Chyba najbardziej popularną tego typu aplikacją jest obecnie Baidu Map (百度地图). Podróż chińskim autobusem to bardzo ciekawe doświadczenie dla nowo przybyłego ekspata. Można tam spotkać zwykłych Chińczyków w trakcie ich codzienności, jadących do albo z pracy w strojach roboczych, dzieci z dziadkami lub rodzicami, starsze panie z zakupami, młodzież w szkolnych mundurkach wpatrzoną w telefony itd. Ponadto można z okna oglądać miasto.

Na pewno łatwiejsza i szybsza jest podróż metrem. Np. w Pekinie i Szanghaju oraz w większości dużych miast metro jest bardzo dobrze rozbudowane i można nim dojechać prawie wszędzie. Automaty z biletami są dostępne również w angielskiej wersji językowej, więc znając nazwę stacji na której chce się wysiąść, nie ma większego problemu.

Dla bardziej wygodnickich dostępne są taksówki bądź Didi (takie ”chińskie Ubery” zintegrowane z aplikacją na telefonie, również dostępne w wersji angielskiej). Jak już było wspomniane powyżej, ceny są różne w zależności od aglomeracji, ale i tak tańsze niż w Polsce w dużych miastach. Jeżeli chodzi o taksówki to bez znajomości minimum chińskiego oraz miasta poruszanie się z nimi może być trudne. Zdarza się, tak samo jak i w Polsce, że kierowcy mogą nie włączyć licznika a potem zażądać znacznie większej kwoty lub pojechać na około a my i tak się nie zorientujemy. Pokazanie lub powiedzenie adresu po chińsku, gdzie chcemy dojechać, też nie zawsze daje nam gwarancje, że kierowca wie gdzie jechać.

Pomimo wyżej wspomnianych aspektów, należy pamiętać, że Chińczycy są bardzo mili i życzliwi. W razie jakichkolwiek problemów chętnie pomagają.